Johanna Lindsey „Żądze namiętności”

johannaDzisiaj coś dla lubujących się w romansie historycznym.

Johanna Lindsey to dla mnie jedna z najlepszych autorek w tej tematyce. Bardzo lubię większość jej książek i myślę, że w najbliższym czasie zacznę opisywać Sagę Mallory – Anderson, której jest twórczynią.

„Żądze namiętności” bardzo mi się podobały. O tym jak silnie mnie wciągnęły perypetie bohaterów świadczy fakt, że przeczytałam ją w dwa wieczory.  Jak to u Johanny, wątek romantyczny jest przewodni, jednak nie brakuje tu intryg, zagrożenia życia a także szczypty pikanterii i namiętności.

Główną bohaterką jest Alana, którą poznajemy w dniu jej 18 urodzin. Tego dnia całe jej życie ulega zmianie, ponieważ Leonard – człowiek, którego całe życie uważała za swojego wujka wyznaje jej, że tak na prawdę nim nie jest. Okazuje się, iż był on najemnym zabójcą, wynajętym w celu zgładzenia malutkiej Alany. Sama dziewczyna staje przed faktem, iż jest córką króla małego europejskiego państwa – Lubinii, a w kraju wszyscy są przekonani o jej śmierci. Napięta sytuacja polityczna rodzimego kraju zmusza Leonarda do wyjawienia prawdy Alanie oraz do przywiezienia jej z powrotem. Po przyjeździe do Lubinii Alana udaje się do pałacu na królewską audiencję aby wyznać królowi, iż jest jego córką. Jednak nie udaje jej się tam dotrzeć, ponieważ najpierw spotyka na swojej drodze Christph’a – dowódcę królewskiej armii, który bierze ją za oszustkę i zatrzymuje w więzieniu. Oczywiście Christoph jest bardzo przystojny i zaczynając pałać do pięknej Alany namiętnością znajduje u niej wzajemność. Tożsamość dziewczyny budzi spore podejrzenia, ponieważ nie jest ona pierwszą, która utrzymuje, że jest dawno zaginioną córką króla. Ich perypetie są pełne nagłych zwrotów akcji oraz obowiązkowych, tytułowych żądzy namiętności. Szczerze polecam przeczytanie tej książki.

www.bookoholik.pl

Sophia James „Księżna mimo woli”

ksiezna-mimo-woli„Księżna mimo woli” to książka z serii harlequin Romans Historyczny. Akcja dzieje się w Anglii, w latach 1831 – 1835.

Lady Lucinda Wellingham pochodzi z zamożnej arystokratycznej rodziny i ma 3 braci, którzy strzegą jej jak oczka w głowie. Jednak Lucinda nie cierpi monotonnego życia i czasami postępuje dosyć nierozważnie i pochopnie. Jeden z takich uczynków to wyjazd z koleżanką na przyjęcie do wiejskiej posiadłości księcia Taylen’a Ellesmere’a. Jego przyjęcia słyną z tego, że są bardzo frywolne a porządne, młode damy na nich nie bywają. Lucinda uciekając przed zakusami jednego z podchmielonych hrabiów trafia do pokoju, który okazuje się być sypialnią księcia o niechlubnej opinii. On sam znajduje się nagi w łóżku i od słowa do słowa dochodzi między nimi do pocałunku i pieszczot. Jednak Taylen ostatecznie postanawia osobiście odwieźć Lucindę do domu, aby nikt się nie dowiedział gdzie była i ocalić jej reputację.

Podczas podróży jednak dochodzi do wypadku, w którym Lucinda częściowo traci pamięć i nie pamięta co się między nimi wydarzyło, pamięta tylko nagiego księcia w sypialni i ich pocałunek. Po tej informacji jej bracia wywierając nacisk na Taylen’a doprowadzają do ślubu między młodymi. Płacą mu również w zamian za opuszczenie kraju, ten ofertę przyjmuje ponieważ jego majątek jest mocno zadłużony przez poczynania jego zmarłego ojca.

Taylen wyjeżdża do Ameryki gdzie odkrywa wraz z przyjacielem żyłę złota, dzięki czemu staje się bogaty. Po trzech latach nieobecności wraca do kraju w celu odzyskania swojej małżonki i spłodzenia dziedzica rodu. Lucinda chcąc przestać żyć w zawieszeniu jako porzucona żona zgadza się na warunki Taylen’a i postanawia dać mu szansę. Ich związek nie jest łatwy, zważywszy na to, iż praktycznie się nie znają. Więcej o ich perypetiach nie napiszę, ponieważ nie chcę psuć lektury osobom, które się zaciekawią i będą chciały przeczytać tę książkę.

Sama książka napisana jest bardzo przyjemnie, jednak czytałam ją dosyć długo, to znaczy nie wciągnęła mnie jakoś szczególnie mocno:) Jest to jednak przyjemna lektura i mogę ją polecić jako przedmiot zabicia czasu:)